Dobry wieczór! przybiegam do was z moimi krzesełkami o których wspominałam we wcześniejszym poście. Krzesła stare, kupione w komisach, stan jednego był fatalny ale jakoś z tego wyszłam :) Krzesła kupione za gorsze a że córka ma szaro biały pokój i przy zakupie toaletki zamiast krzesła był tylko taboret, to jak od razu zobaczyłam kształt tych krzeseł to pomyślałam o jej pokoju. Tak więc przepłynęły morze Bałtyckie (bo zakupione w Szwecji) i od razu wzięłam się za ich odnowę i odbudowę. W odbudowie stolarki w jednym z nich pomogła mi jedna dobra dusza :) Jak na MÓJ PIERWSZY RAZ TAPICERKI myślę że wyszły całkiem dobrze. Mało tego - pasują kolorami do żyrandola i oryginalnego taboretu od toaletki.
..przed
(zdjęcia robione tel więc nie wyraźne a szkoda)
..no i po!!!! :)
Drugie krzesło było w dużym lepszym stanie, wymieniłam tylko obicie tapicerskie i zaszpachlowałam nierówności na ramach. A następnie zrobione tak samo jak w pierwszym przypadku.
...przed
...po :)







