Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INNE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą INNE. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 stycznia 2018

PROSTE RÓŻYCZKI Z PAPIERU DO KARTEK I NIE TYLKO- DIY, TUTORIAL

Dzień dobry :) Na wstępie bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawiane miłe słowa w komentarzach. Ja jestem już w trakcie przygotowań Wielkanocnych ozdób i kilka mam już zrobionych i pewnie na dniach zacznę się z nimi ujawniać. W tym roku dużą rolę będę odgrywały u mnie dekoracje EKO. Zanim jednak pojawi się Wielkanoc dziś pokażę jak zrobić proste i prezentacyjne różyczki z papieru np do kartek lub innych ozdób dekoracyjnych. Różyczki nie wymagają dużego wkładu finansowego ani dużo pracy.



...do wykonania takich różyczek potrzebne będą:
-nożyczki
-kolorowe kartki (mogą być rozmaitej grubości od np papieru xero po 250 g, papier welurowy, brokatowy, gazety, papiery ekologiczne typu szare)
-klej (u mnie Magic)
-ołówek 
- i przydatna będzie igła do quillingu ale jeżeli nie macie to spokojnie dacie radę zwinąć palacmi :)


krok 1. Z papieru odrysujcie sobie koło np od szklanki lub cyrklem ok 6-8cm średnicy, to zależy jakie duże i rozłożyste chcecie kwiatki. Ja swoje koła wycinam na tzw oko :)

krok 2. Na wyciętym kole najlepiej ołówkiem narysować sobie ślimaka a następnie nożyczkami po narysowanej linii wyciąć  (u mnie znów ''na oko'')

krok 3. Palcami lub igłą do quillingu zwijamy naszego ślimaka od zewnętrznej końcówki aż do samego środka.

krok 4. Zwinięty ślimak podklejamy klejem, smarując trochę kleju na wewnętrzne kółeczko. 
 ...i gotowe :)




sobota, 2 grudnia 2017

WEEKENDOWY WYPAD W ZIMOWE TATRY :) KOCHAM!

Witajcie Kochani. Zobaczcie w jakiej krainie byłam - w bajecznej krainie. Ubiegły weekend upłynął w cudownej atmosferze :) Piękna zima a ja kocham zimę i śnieg, piękne widoki, mały mrozik i dużo szczęścia.
Zapraszam Was do obejrzenia zimowego scenariusza :)
Zdjęcia z Kasprowego są dość śnieżne i niewyraźne ponieważ akurat trwała tam śnieżyca. Ogólnie pogoda nam dopisała i było bardzo puszysto :)

Droga w strone Morskiego Oka. Morskie Oko zamarznięte i zasypane było śniegiem..


Nasz hotelik :)polecam.

Kasprowy...i śnieżyca :)

Kuźnice i widoczki ... i orzełki :)

..w drodze na Halę Gąsienicową..

Zakopane nocą..

 Następny wypad w marcu... (już odliczam dni) a we wrześniu zaliczę Rysy- oby!

piątek, 29 września 2017

FLISERYD, OSKARSHAMN, OLANDIA, KALMAR, MONSTERAS - SZWECJA

Kochani mój  krótki pobyt w Szwecji dobiega końca, długo zwlekłam by tam jechać ponieważ nie miałam tak urlopów a właściwe urlopy woleliśmy wykorzystywać gdzieś wyjeżdżając głównie w góry nasze Tatry. A że chwilowo na własne życzenie zrobiłam sobie''okienko czasu 8 dni'' to poleciałam i wiecie co? zakochałam się w tym miejscu na zabój. Póki co wzbraniam się przed osadzeniem tam bo tu mam zaczęte sprawy firmowe i nie tylko :) ale o tym niebawem. 
Szwecja - kraj który otoczony lasami i wodami. Lasy - mój konik, który kocham najbardziej na świecie. Na dodatek nasz domek jest w lesie, z resztą jak większość domków. Cyknęłam kilka różnych fotek z różnych okolic, ale zdjęcia nie wyrażają tego piękna które tam panuje, tego klimatu, powietrza i całej dzikiej natury. 
Dni mi tu uciekały szybko, spałam po kilka godzin by nie tracić czasu, a poza tym w tym klimacie człowiek mało sypiający nie czuje zmęczenia. Mieszkamy w małej miejscowości gdzie domy są osadzone do kilkadziesiąt metrów od siebie i nie ma ich za wiele, takie czerwone (najczęściej) małe domeczki z drewna i z białymi oknami, osadzone w lasach, więc każdego rana rowerem jechałam do sklepu, nastawiłam obiad i chodziłam do lasu na grzyby, na spacer, pełno tu tez darów innych jak np chrobotek, pełno go tu i cudnie to wygląda. Lasy są tu kamieniste , pełno skał i kamieni i chrobotka :)
 Ze względu na to że domy są od siebie oddalone, to skrzynki na listy wiszą na płotku przy drogach żeby listonosz nie oszalał :))) pierwszego dnia jak tylko mąż pojechał do pracy od razu pobiegłam do lasu, byłąm w szoku bo potykałam się o grzyby, w życiu tyle grzybów nie widziałam, nawet na podwórku. Kozaków i borowików pełno a o maślakach nawet nie wspominam bo momentami nie dało się ich minąć nie rozdeptując. wyszłam na podwórko i bach 3-4 min i jest bukiecik z kozaczków :)


Wychodząc ciut poza obszar terenów lasów zaraz za sklepem zaczyna się uliczka na której już są domeczki , ławeczki, bank mini i szkoła- oczywiście wszystko drewniane, małe i 3 kolorach albo czerwonym, albo żółtym albo szarm. Zrobiłam fotki niektórym domkom :)

Grzyby rosną nawet przy ulicach :)

Od mojego domku na pobliski port i miasteczko było ok 22 km, całkiem niedaleko a morze było cudowne mimo chłodu i wiatru. 


Dojazd do wyspy Olandia jest połączony mostem od lądu Olandsbron, który prowadzi przez Bałtyk kilka km. 
Pierwsza fotka z neta dla pokazania całości bo inaczej samemu ciężko to uchwycić, jedynie co to wdać na nawigacji :))) Super przeżycie. 

Tu jest tak spokojnie i tak spokojnie płynie czas, że człowiek zapomina o całym świecie. Na ulicach prawie pusto, auta jeżdżą wolno wg przepisów ponieważ jest tu bardzo rygorystycznie ze względu na wybiegające łosie, sarny i inną zwierzynę. Większe drogi są zabezpieczone specjalnymi siatkami pod napięcie odcinające las aby zwierzę nie wybiegło, na autostradach są co kilka km ograniczenia blokujące wyprzedzanie. Na chodnikach w mieście zero przechodniów :))) jakby każda miejscowość była wymarła. 
W każdym oknie każdego domu, sklepu, hotelu, wszędzie są małe lampki, które wieczorem są zapalane. Nie ma również firanek u większości. Myślałam, że to taka moda i się tym zainteresowałam i już wiem:legendy głoszą iż zapalone lampki w oknach miały pomóc w odnalezieniu drogi do domu zabłąkanym wędrowcom, inni mówią że to znak dla żeglarzy. Ale siedząc później w domu uświadomiłam sobie, ze rok temu kupiłam tu lampkę przez męża i odruchowo postawiłam ją na oknie u córki w pokoju w Polce i stoi do dziś, ups hehe (zbieg okoliczności)


Sami widzicie na zdjęciach - zeroooo ludzi :)

.... a w innym poście napiszę wam o SECOND HAND :) i moich szaleńczych zakupach robótkowych :)